Becks ma u nas dużego plusa. Dobrze wygląda w ubraniach i bez :) , nie gwiazdorzy i nie wpada w panikę gdy nazywa się go ikoną gejów.

Gdy ktoś mówi o mnie „gejowska ikona”, myślę sobie że to super sprawa. To zaszczyt mieć tak duży wpływ na ludzi na całym świecie.

Piłkarz opowiadał magazynowi GQ o jego słabości do mody i tłumaczył się z plotek o „ulepszeniu” pewnej części swojego ciała w reklamie bielizny Armaniego.

Zawsze interesowałem się ciuchami i nowościami w modzie. Nie robię niczego na pokaz, żeby ktoś mógł o tym napisać albo powiedzieć. Jeśli znajduję coś, co chciałbym ubrać, noszę to bez względu, co ludzie mogą sobie o tym pomyśleć.

Pytany o powiększanie swojej męskości Photoshopem, odparł:

Nigdy nie poprosiłbym o coś takiego. Byłem trochę zestresowany, ale bez przesady!

Jeśli Becks nie kłamie, dziękujmy w jego imieniu Matce Naturze.