W myśl zasady – nie ważne co mówią, ważne by w ogóle mówili – trwa w najlepsze promocja filmu Brüno.

Poza działaniami promocyjnymi na rozmaitych portalach gejowskich, przystankach autobusowych, w prasie i telewizji, doczekaliśmy się reklamy nawet na gadu-gadu! Teraz już nikt nie ma wątpliwości kim jest Brüno.

Zaskakujący jest jednak sposób przekonywania do wydania 2,44 i wzięcia udziału w losowaniu wejściówek na przedpremierowe pokazy. Mianowicie… nakłania się do zakupienia graficznego opisu na gadu, by pokazać światu jak bardzo kochamy gejów!

Cóż… my bardzo kochamy gejów, nie wiemy tylko czy dresiarze którzy TAKŻE korzystają z gadu, będą chcieli wydać 2,44 na okazanie swojej miłości ;-)

Pomysł z promocją chyba trochę nie trafiony. Ale kto wie – może ktoś poszedł na przedpremierowy pokaz? My poczekamy na normalne seanse, dla zwykłych, szarych ludzi ;-)