Pewnie większość z Was już kojarzy Magdalenę Żuraw, a dla niewtajemniczonych krótki rys sylwetki. Pani Magda jest kandydatką Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu, filozofka (Uniwersytet Kardynała Wyszyńskiego), przeciwniczka aborcji, publicystka, swoje wartości określa jako „konserwatywno-liberalne”, a w tym wszystkim mocna przeciwniczka feministek i „zboczeńców”. A znana jest głównie z tego co pisze i jak pisze. Mała próbka poniżej:

1. Pamiętaj homosiu jesteś brzydki jak żaba!

„W przyrodzie to, co szpetne, jest przed nami ukryte. Powiedzmy mająca ludzkie oczy Żabnica lub Psychrolutes marcidus; albo taka Anoplogaster cornuta, strasząca budową ciała, czy też Topornica przypominająca pogańskie maski bożków – wszystkie kryją się przed nami w głębinach. [...] I tak: proces się odwrócił. Szpetne zboczenie nie jest ukrywane przed światem, nie jest też ujawniane ku wyplenieniu. Wywleka się je, z dumą przekonując, że tak naprawdę posiadanie go czyni nas oryginalniejszymi i, ba, wartościowszymi od ludzi podobnych zboczeń nie posiadających. [...] powinniśmy podnieść krzyk na bluźnierstwa i gorszenie maluczkich. A tymczasem… W Amsterdamie z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia, homosie zorganizowali „Różowe Święta” (Pink Christmas).[...].

A chory jak alkoholik!

„[...]A z gejem jak z alkoholikiem. Gdy alkoholik nie przyzna się przed sobą, że nim jest, nie będzie mógł z sobą walczyć. Gdy przyzna się i spotka innych alkoholików (jakże często anonimowych), którzy wiedzą jakim złem jest ich choroba, może wygrać z samym sobą (choć alkoholikiem będzie do końca życia). Gdy natomiast alkoholik żyje w przekonaniu, że jego alkoholizm czyni go lepszym i oryginalniejszym, przy czym spotyka innych alkoholików, którzy są tego samego zdania (bo jakżeby inaczej) i wzajemnie się w tym utwierdzają, a dalej – przekonują społeczeństwo, że tak jest, a jeszcze dalej – społeczeństwo utwierdza ich w owym przekonaniu – umierają. Zapijają się na śmierć. [..]”

A zdychać powinniście jak koty!

„Ale cóż się dziwić. Świat od początku XX w. stoi na głowie. W przyrodzie umierający kot wychodzi z domu i zdycha w ukryciu. Wśród ludzi zgnilizna niosąca moralną śmierć jest stawiana dla przykładu innym, jako wzór do naśladowania i największa z cnót.

Tak oto, na naszych oczach, potwory wyszły z głębin. ”

Cały tekst: http://prawica.net/node/14602

2. Magdalena Ż. kontra wibrator

Całość tekstu dotyczy akcji „Dobre wibracje dla kobiet”.

„[...]A o co chodzi w samej akcji? O to, co zawsze: o wyzwolenie kobiety już nie tyle spod władzy mężczyzny, ile spod władzy swojej własnej moralności. Feministki dwoją się i troją w pomysłach na wydarzenia, które mają szokować, ściągać uwagę mediów i leczyć kompleksy emancypantek. Bo czy prawdziwa kobieta (i niekoniecznie konserwatystka współżyjąca całe życie z jednym mężczyzną) potrzebuje do spełnienia przyrządu na baterie? [...]”

„[...] Tymczasem te erotyczne zabawki stworzył mężczyzna, żeby opanować histeryczne stany kobiety. [...] Jako środek zastępujący mężczyznę w dostarczaniu kobiecie przyjemności wibrator, wbrew temu co wypisują jego wielbicielki, nie ma zbyt długiego stażu. ”

Dziewczyny leczcie swoją histerię! A całość do przeczytania tutaj: http://prawica.net/opinie/25094

3. Prawo ponad wszystko… a sprawiedliwość?

„Sakineh Mohammadie Ashtiani, Iranka skazana przez rodzimy sąd na ukamienowanie, stała się w ostatnich miesiącach ikoną walki o prawa kobiety w krajach arabskich i kartą przetargową w starciu pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami kary śmierci. W batalii o uwolnienie kobiety konsekwentnie pomijano jednak kwestię najważniejszą: irańskie prawo karne. [...] A zgodnie z prawem obowiązującym w Iranie, gdy jeden z małżonków dopuści się cudzołóstwa, a niewierność zostanie mu udowodniona, sędziowie są zobligowani skazać go na karę śmierci. [...]

Państwo, nakładające w świetle prawa kary na osobę, która dopuściła się konkretnego przestępstwa, podpadającego pod konkretny paragraf, jest państwem zdrowym, a przede wszystkim suwerennym. Państwo, które pod naciskiem opinii publicznej zawiesza wykonywanie wyroków, suwerenne nie jest. [...]”

Całość: http://prawica.net/opinie/23259

4. Pani Magdaleno, a skąd się wzięły feministki?

„Skąd się wzięły feministki? Z kompleksów. Że za głupia, że za mało zdolna, że nie może udźwignąć pięćdziesięciu kilu jedną ręką, że mężczyzna może ją zgwałcić a ona mężczyzny nie, że nie wynalazła żarówki i tamponów, że przeszkadza jej bałagan a jemu nie, że jak jej przeszkadza to musi sprzątnąć a on nie. [...]”

A „normalni” ludzie?

„[...] chłopcy znienawidzili dziewczynki, okazali pogardę dla babskiej natury, przeszli pierwszą fascynację tą wstrętną istotą, odkryli, że jednak dziewczyna jest im potrzebna, stwierdzili, że właściwie nie jakaś konkretna a co ładniejsza, zakochali się w konkretnej, niektórzy oświadczyli, mają dzieci.

[...] dziewczynki jakoś bardziej polubiły chłopców, zaczęły pisać pamiętniki, marzyć o wielkiej miłości, odkryły, że chłopcy z klasy to gówniarze i tępaki, zakochały się przynajmniej tysiąc razy, dorosły, nauczyły sztuki odpowiedniego manipulowania mężczyzną, niektóre przyjęły pierścionki i mają dzieci.
- Tak powstali normalni ludzie.”

A „nienormalni”?

„Nienormalni ludzie powstali z chłopców, którzy woleli zabawy lalkami – dziś większość z nich tworzy tęczowe krainy szczęścia ze swoimi partnerami.”

Polecamy cały wywód nad kompleksami feministek: Ach, te kompleksy…

5. Kobieto! Ty, szarańczo!

„Plaga zdeterminowanych kobiet rozszerza się na wszelkie znane światu zawody. Można je spotkać w urzędach, barach, na stacjach benzynowych, wojsku, policji, na uniwersytetach, rajdach samochodowych, w sądach, przychodniach.. etc. Wszędzie też gdzie się pojawiają – niszczą. Skandaliczne stwierdzenie? Skądże! Gdy nie zajmują się nauką czy szeroko pojętą kulturą – niszczą siebie (swoją kobiecość); gdy zaś zajmują się (zawodowo) nauką czy kulturą – zaniżają ich poziom, przez co niszczą ludzkiego ducha. Fakty mówią same za siebie:
1. Nauka: Niemal wszystkie przełomowe odkrycia w dziejach ludzkości dokonywane są przez mężczyzn. Żadnego Lorentza, Newtona płci pięknej.
2. Poezja: dziś w większości pisana przez kobiety – upada. Żadnego Baudelaira, Poego.
3. Literatura: żadnego Dostojewskiego, Goethego.. Wybitna literatura nie wyszła nigdy spod kobiecego pióra.
4. Malarstwo: żadnego Dalego, Malczewskiego (propozycje współczesnych malarek są dodatkowo antysztuką).
5. Muzyka: żadnych wybitnych kompozytorek. Żadnego Mozarta, Beethovena.
6. Filozofia: brak kobiet geniuszy. Żadnego św. Tomasza z Akwinu, Bierdiajewa.

Reasumując: świat nie rozwija się dzięki kobiecie – i to jest FAKT. Ten świat jest światem mężczyzn. Oni go kształtują, przerabiają, upiększają. [...] Miejscem kobiety jest dom. Dobra literatura, poezja (pisana przez mężczyznę), ukochane dziecko. Tam może się rozwijać, tam realizować i stamtąd zmieniać świat.”

Pani Żuraw, a jaki jest wzór kobiety?

„[...] postawa (trzynastoletniej wówczas!) św. Jadwigi królowej, która poświęciła miłość do Wilhelma Habsburga, dla małżeństwa z o wiele starszym Władysławem Jagiełłą, by dopomóc w chrzcie Litwy, jest dziś dla kobiet niezrozumiała. Dziś liczy się „wyzwolenie spod jarzma narzuconego przez mężczyznę”. Dziś wzorem do naśladowania dla dziewczyn jest Doda Elektroda, całkowicie „wolna”. [...]”

A na koniec. Kochane kobiety, pamiętajcie: „Nie jesteśmy, drogie panie, geniuszami – i całe szczęście! Jesteśmy kobietami – tym, co zostało stworzone, by być upiększeniem i ostoją dla geniusza! Nie rozumiemy, że posiadanie mniejszego IQ nie świadczy o mniejszej wartości osoby? Nie? No właśnie..”

Przeplotom już głowa spuchła od tych mądrości. Znacie inne „dobre” teksty pani Magdy?