Byliśmy święcie przekonani że już nie napiszemy ani słowa o upadłej i sponiewieranej życiem narkomance. Sądziliśmy, że Lindsay Lohan leży na samym dnie i wkopuje się w żwirek pośród wodorostów.
Jednak zachowanie Lohan o jakim informuje nas zagraniczna prasa bulwarowa, jest na tyle szokujące, że jesteśmy zmuszeni o tym napisać.

Zabije każdą nową dziewczynę która choćby zbliży się do Samanthy – powiedziała porzucona, samotna Lin do jednego ze swoich przyjaciół.
Niestety (lub na szczęście dla nas), wypowiedź została ujawniona.

-Są to groźby, które można potraktować jako pretekst do rozpoczęcia postępowania na drodze sądowej - mówi prawnik Samanthy Roson (przyszłej ofierze ;-) )

O ile kokainowe przygody w Hollywood są na porządku dziennym, to grożenie śmiercią byłej dziewczynie robi wrażenie. Amerykańskie media wzięły całą sprawę bardzo serio i obecnie nie ma brukowca który nie napisałby o Lindsay Lohan i jej groźbach.

Jak myślicie, czy Lin zrealizuje swoje srogie zapowiedzi? Jeśli tak, będzie musiała przyzwyczaić się do pasiastego mundurka i kuli u nogi w ciasnej celi. Szkoda że Alcatraz jest już zamknięte – to byłoby idealne miejsce dla tej obłąkanej psychopatki.