Królowa Pop podczas koncertu zamykającego Sticky & Sweet Tour w Sofii, Madonna ugięła się pod presją wieku i morderczego tempa jakie sobie narzuciła.

Wykonując hit Holiday, ikona pop osunęła się w ramiona jednego z tancerzy. Aż dreszcz przechodzi po plecach, oglądając amatorskie nagranie… Zobaczcie sami:

Nie da się ukryć, że wysiłek fizyczny nie jest współmierny do wieku gwiazdy. Madonna od dawna stosuje codzienne, mordercze, dwugodzinne treningi, które przeciętnego pięćdziesięciolatka raczej położyłyby dawno do grobu.

- Madonna jest strasznie wyczerpana trasą koncertową, obecnie wybiera się na kilkudniowy urlop, by złapać trochę oddechu przed promocją płyty z jej największymi hitami - mówi bliska osoba z otoczenia gwiazdy.

My za Madonnę trzymamy kciuki i wierzymy, że jeszcze nie raz udowodni że przekroczyć 50tkę można z klasą i seksownym tyłkiem ;-)