Do kin właśnie weszła ekranizacja musicalu „Mamma Mia!”. Jest to chyba najbardziej optymistyczny film jaki kiedykolwiek widziałem. W fabułę wpleciono kilkanaście kultowych piosenek Abby. A w sumie to bardziej napisano fabułę żeby były jakieś przerwy między piosenkami.

Obsada też jest mocno gwiazdorska: Meryl Streep, Pierce Brosnan, Colin Firth, Amanda Seyfried. I o ile Maryl śpiewa wręcz zarąbiście, to Pierce lepiej strzela z karabinu niż operuje głosem :-)

Dodam jeszcze, że w filmie jest również wątek gejowski, może nie bardzo rozbudowany, ale wyraźnie widoczny i pokazany tak „zwyczajnie” obok wątku heteroseksualnego.

Całość jest olśniewająca. Po prostu musisz to zobaczyć :-)

Trailer: