To że Sean Penn jest tolerancyjny i bardzo gay-fiendly wiadomo nie od dziś.
W końcu wcielił się w rolę jednej z najważniejszych postaci społeczności LGBT.

Mogłoby się wydawać że jego zainteresowanie sprawami środowisk gejowskich
i lesbijskich zakończy się, wraz z odebraniem Oscara przyznawanego corocznie przez Akademię Filmową. Już tylko wybrzmiewa echo po ceremonii rozdania Oscarów, a Sean Penn nadal ciągnie gejowski temat.

Tym razem pragnie zabrać film do… Białego Domu!

Wierzę w wsparcie Białego Domu – mówi wprost Penn.

W swoich ostatnich przemówieniach, oraz licznych wystąpieniach telewizyjnych wielokrotnie podrkeślał, jak ważna jest  równość obywateli i prawo do zawierania związków.
Dostrzega także od lat toczącą się walkę homoseksualistów o związki partnerskie-

Obywatel Milk to krok na przód, krok na przód w batalii o związki homoseksualne.

Jak myślicie, jest szczerze zaangażowany w sprawy środowisk LGBT, czy gra pod publikę, budując swój przyjazny, gay-friendly wizerunek i zbija medialny kapitał?