Fanatycznie śledzącym branżowe wątki w telewizji Soni Bohosiewicz, serialowej Pauli z tvn-owskiej produkcji „39 i pół” nie trzeba przedstawiać. Chociaż w kontekście jej postaci słowo „lesbijka” padło w ciągu 13 odcinków serii bodaj 2 razy, a dramatyczne perypetie związku z Miłką przynudzały niemiłosiernie – nie możemy o niej nie napisać.

W lipcu szołbiznesowy światek obiegła informacja – Bohosiewicz jest w ciąży! Zdjęcia rosnącego brzuszka i piękniejącej (podobno) właścicielki wyparły z mediów kluczowe dla nas pytanie: co z ciążą Soni-Pauli zrobią producenci „39 i pół?

Gdy miesiąc temu rozpoczynano zdjęcia do drugiego sezonu serialu, aktorka była w 5. miesiącu ciąży. Zakładamy, że producenci nie potraktują widzów jak ciemniaków i nie pozwolą serialowej Pauli paradować po planie jak gdyby nigdy nic.

Jak zatem wytłumaczą polskiemu społeczeństwu układ Paula+Miłka+ciąża? Pierwsze w historii polskiej telewizji sztuczne zapłodnienie lesbijki? Wyjście Pauli na „prostą”, czyt. heteroseksualną drogę? A może Miłka okaże się bohaterką autorskiego programu Przeplot „Moje życie z ptakiem”? Nie jesteśmy tylko pewni, czy nie wpłynęłoby to negatywnie na jej, hm.., wizerunek..

Odpowiedź na wszystkie nurtujące nas pytania otrzymamy niestety dopiero na wiosnę – wtedy TVN rozpocznie emisję kolejnych odcinków serialu.