Nie wszystko zawsze idzie zgodnie z planem – przekonała się o tym Madonna. W minionym tygodniu, w Marsylii wydarzył się tragiczny wypadek, podczas montowania sceny na której miała pojawić się gwiazda.

Niestety, jeden z dźwigów pomagających zamontować scenę, runął z hukiem na stalową konstrukcję, jednocześnie raniąc całą ekipę monterów. Jeden z fachowców zginął na miejscu, jednego z nich nie udało się uratować i po kilkunastogodzinnej walce w szpitalu, również zmarł.
Podsumowując całe zajście, życie straciły dwie osoby.

Madonna postanowiła uczcić pamięć tragicznie zmarłych konstruktorów – monterów. Na swoim koncercie w Udine poprosiła wszystkich fanów o wyciszenie i łamiącym się głosem powiedziała:

- Wyciszmy się na chwilę i pomyślmy o ludziach, których nie ma już wśród nas. Musimy bardziej doceniać życie, oraz obecność ludzi których kochamy - po czym rozpłakała się na scenie pośród tancerzy.

Czy jednak mylił się były mąż Madonny, mówiąc że jest potworem bez uczuć?

Zobacz też: Madonna płacze!