Śledztwo zakończone! Teraz mamy już pewność, że Marcin Szczygielski pisze drugą część Berka. Nie możemy się doczekać dalszych losów bohaterów pierwszej części, a może jest szansa na kogoś nowego? W każdym razie, jeśli książka będzie tak samo poruszająca i wciągająca jak jej pierwsza część to zagryzamy palce w oczekiwaniu, a panu Marcinowi życzymy owocnej pracy.

Dla przypomnienia powieść „Berek” Marcina Szczygielskiego opowiadała historię dwójki sąsiadów, geja i ultrakatoliczki… Jak to przy takich mieszankach bywa musi dojść do wybuchu.

Więcej nie zdradzamy, bo ci co czytali wiedzą, a innych zapraszamy do lektury
(czyt. http://www.innastrona.pl/kult_books_berek.phtml).
W ostatnim magazynie InnaStrona.tv, zagościła znana i powszechnie lubiana postać – Tomasz Raczek.
Tomek jest nie tylko autorytetem w zakresie szeroko pojętej kultury, czy filmu. Zdobył szerokie uznanie i poklask, dzięki swojemu otwartemu coming out`owi. W wywiadzie opowiada o tym, co lubi robić serfując w sieci i nie tylko.
Jednym tchem wymienia stronę TVN 24, portal InnaStrona.pl… a gdy wieczorem, przed snem włącza przeglądarkę, zagląda na PRZEPLOTY! Cieszy nas to niezmiernie. Panie Tomku – pozdrawiamy!
A czytelników PP zapraszamy do obejrzenia wywiadu, przeprowadzonego przez Marcina Pietrasa (IS team):
Jaki on inteligentny… ach!
Jak donosi portal InnaStrona.pl, telewizja n postanowiła znacznie poszerzyć swoją ofertę programową, w związku z czym wprowadza na rynek dwa, nowe kanały tematyczne: nFilmHD oraz nFilmHD 2.
Twarzą i zarazem autorytetem, który przyciągnie przed telewizory widzów ma być szef programowy – Tomasz Raczek, znany krytyk filmowy. Tomek, pytany o filmy o tematyce gej & les, ucina wszelkie wątpliwości:
- Już w tej chwili wyświetlamy komedię “Przodem do tyłu” a w listopadzie wprowadzamy do repertuaru biografię Cole Portera “Dee-Lovely” – mówi Tomasz Raczek.
Jednak prawdziwym hitem będzie emisja pięciu sezonów kultowego serialu Queer as Folk, już w przyszłym roku. Pomyślcie tylko – skończy się bieganie z cd od znajomego do znajomego i wyszukiwanie w sieci napisów. Wystarczy po prostu sięgnąć po pilota!
Czy to nie wspaniałe?
Marcin Szczygielski (życiowy partner Tomasza Raczka), skorzystał chyba z modowych katalogów i porad dobrych stylistów. Już w sezonie jesień – zima 2008 pojawiał się w kapeluszu. Nakrycia głowy gwiazdor nie zdejmuje nawet przy nagraniach programu Chłopaki z Taśmy.
Jak powszechnie wiadomo, kapelusz jest w tym sezonie jednym z elementów obowiązkowych (!) modnego faceta, tak przynajmniej twierdzą redaktorzy magazynu Kreator.
Szczerze gratulujemy skrupulatnego śledzenia trendów, choć sami czasami nie nadążamy, rozumiemy jak ważną sprawą jest wygląd w show biznesie.
Być może Szczygielski powinien się przekwalifikować i zastąpić miejsce Jacykowa?
Telewizja internetowa lookr.tv, zamieściła właśnie wywiad z Rafalalą.
Wywiad możecie zobaczyć tutaj. Nas jednak interesuje parcie na szkło najsłynniejszego w Polsce transwestyty.
W szczerej rozmowie z lookr.tv atakuje Raczka. Oskarża go o hipokryzję i życie w zakłamaniu. A coming out nie robi na niej żadnego wrażenia. Odważne słowa.
Najwidoczniej Rafalala lubi być zaczepnym kociakiem
Pudelek pisał o jej medialnym ataku na Dodę, który jednak (wbrew oczekiwaniom autorki), nie zrobił w okół niej wystarczającego zamieszania, by choć trochę nakręcić koniunkturę popularności.
Rafalala chyba bardzo chciałaby być trans- celebrytką, kto wie – może taką jak Paris?
I choć nie można zarzucić jej braku ogólnej elokwencji, a tym bardziej pomysłu na siebie, doradzamy inne metody promocji, ponieważ obrażanie i wchodzenie w zaczepki z bardziej znanymi od siebie. To już było i dla nikogo nie skończyło się to dobrze.
O Tomaszu Raczku wciąż głośno. Mimo że od oficjalnego coming out’u minęło już sporo czasu, o krytyku i filmoznawcy rozpisują się w brukowcach i na plotkarskich portalach. O swoim ostatnim sukcesie Tomek wypowiedział się na łamach SE:
- Propozycję pracy przy tym projekcie przyjąłem bez zastanowienia. To dla mnie wielkie wyzwanie, zwłaszcza że mamy szansę stworzyć na rynku zupełnie nową jakość. Pomysł na kanały filmowe n jest niestandardowy i nie ogranicza się jedynie do samej emisji filmu na ekranie, ale w tej chwili nie mogę jeszcze zdradzić nic więcej
No cóż, Raczek zapomniał że w Polsce otwarte mówienie o własnych dokonaniach, nie jest mile widziane.
Dziś bowiem Super Express nie zostawia na Raczku suchej nitki, wprost krytykując go za wykorzystywanie wizerunku miłego geja do lansowania się.
Czy Raczek nie przekracza już cienkiej granicy pomiędzy coming-outem a autopromocją spod znaku tęczowej flagi?
- możemy przeczytać w dzisiejszym wydaniu SE.
Najwidoczniej – zdaniem autora tej opinii – bycie miłym gejem jest jednoznaczne z przesadną autopromocją.
Jest winny w sprawie “Róż Gali“. Stanowisko straci prezes TVP Andrzej Urbański- podało wczoraj Radio Zet.
Transmisja na antenie Dwójki wręczenia nagrody Gali parze gejów ma być wystarczającym powodem, by wyrzucić nielubianego przez PiS Urbańskiego. Partia Kaczyńskiego (plus przystawki) wciąż bowiem posiada w zarządzie TVPiS oraz w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji większość, wystarczającą do przegłosowania odwołania.
Na Urbańskiego od dłuższego czasu padały gromy krytyki ze partii Jarosława Kaczyńskiego. Prezesowi PiS nie w smak miał być rzekomy zwrot polityczny TVP (ze skrajnego prawo na prawo umiarkowane), m.in. w postaci zatrudnienia pary Lis&Smoktunowicz oraz przytępienia ideologicznego charakteru “Wiadomości”. TVP podpadło też za emisję w porze największej oglądalności wywiadu z premierem Tuskiem (pocieszające, że nie tylko pokazanie geja w prime time budzi na prawicy duże emocje).
Zarząd telewizji tradycyjnie nie skomentował rewelacji Radia Zet. Tradycyjnie, bo śmierć medialną Urbańskiego prasa ogłaszała już dobre kilka razy (1, 2, 3..).
Czy gejowskie “Róże” będą tym razem ostatecznym katalizatorem zmiany na fotelu prezesa Telewizji Polskiej, okaże się w ciągu kilku dni.
Zdaje się, że prestiżowe nagrody Gali na pewien czas pożegnają się z równie prestiżową TVP. Wczorajszy “Dziennik” w atmosferze skandalu doniósł, iż trwa ustalanie winnego szerzenia na antenie Dwójki homoseksualnej propagandy. Mowa o ubiegłotygodniowej transmisji rozdania “Róż Gali“, podczas której najpiękniejszą parą zostali uznani Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski.
Głowy winowajcy po publikacji Naszego Dziennika żąda wiceprezes publicznej Sławomir Siwek. Jego zdaniem “impreza nie mieściła się w realizacji misji publicznej” (z dziennikarskiego obowiązku dodamy, że np. do Gwiazd wywracających się na lodzie i Tomasza Jacykowa w roli jurora zastrzeżeń nie miał). Na dziś planowane jest specjalne zebranie Zarządu w tej sprawie.
Coraz więcej źródeł, łącznie z organizatorami, potwierdza jednak, że zgoda na transmisję była. Co więcej, imprezę z gejami miał klepnąć nawet sam prezio Urbański.
Kto, i czy w ogóle, “poleci” za pokazanie pary homoseksualistów w TVPiS – damy wam znać.

I stało się niemożliwe. Wczorajszy finał plebiscytu “Róże Gali 2008″, odbywającego się w Teatrze Narodowym w Warszawie należał do Tomasza Raczka i Marcina Szczygielskiego. Zostali oni laureatami konkursu o górnolotny tytuł “Pięknej Pary 2008“, pokonując w przedbiegach duet Lis-Lis (dawniej Smoktunowicz).
Radujemy się tym bardziej, że owe dziwne nagrody trafiły do rąk chłopaków nie według redakcyjno-kolegialnego widzimisię, ale dzięki smsom czytelniczek i czytelników Gali. Wygląda na to, że może i Polska “pedałów” nie lubi, ale do wyoutowanych Raczka i Szczygielskiego właściwie nic nie ma.