Amerykańskie media przeżyły krótką, ale mocną burzę. Występ Adama Lamberta podczas American Music Awards 2009, został uznany za szokujący i wulgarny.

Adam zachowywał się na scenie obscenicznie, przybierał wyzywające pozy, całował się z muzykiem. Wszystko to miało zapewnić mu rozgłos (plan się powiódł) i zapewne przylepić do niego łatkę skandalisty. Jak widać finalista amerykańskiego idola staje na swoich wytuszowanych rzęsach, by podbić wyniki sprzedaży debiutanckiego albumu. Jego medialny potencjał jest jeszcze bardzo silny – niech korzysta, bo w przyszłym sezonie pewnie jego gwiazda zgaśnie.

W opinii redakcji Przeplot występ można zaliczyć do wulgarnych, ale nie do szokujących. Zbyt wiele widzieliśmy, żeby zbulwersował nas umalowany pulpet wyginający się na scenie ;-) Z całego show najbardziej podoba nam się jego marynarka.

Oceńcie sami: