To, że Tomek (pa)Jacyków lubi wzbudzić wokół siebie zamieszanie, wiadomo nie od dziś. Wczoraj wraz z ekipą Dzień Dobry TVN, postanowił wybrać się na obrady sejmowe. Niestety, oględziny garderoby posłów i posłanek skończyły się zupełnym  fiaskiem. Tomek wzbudził takie poruszenie wśród reporterów, że Ci zaczęli robić hałas… i sam marszałek sejmu WYWALIŁ „stylistę” z obrad.

Zaskakujące, że Jacyków nie mógł spędzić dłuższej chwili w sejmie. Przecież taki cyrkowy klaun jak on, idealnie pasuje do tego miejsca! ;-) Swoją drogą zabawne, że postanowił komentować dress code polityków, skoro sam zapomniał o zdjęciu kapelusza. Na sali sejmowej znajduje się godło, a (teoretycznie) tam gdzie godło, powinno się ściągać nakrycia głowy. Za swoje zachowanie bardzo przepraszał reportera gazety.pl (wideo poniżej). Kto by pomysłał, taki dżentelmen… a pedałów tylko rucha ;-)