Powodów do narzekań nie mogą mieć geje – fani teatru. Przeploty dotarły do informacji, jakoby już wkrótce na deski Broadwayu miał trafić przystojny i, co najważniejsze, nagi Zac Efron.

Trwają ponoć rozmowy, by Daniela Radcliffe’a, wcielającego się w głównego bohatera broadwayowskiej sztuki „Equus„, zastąpił właśnie Zac.

Powód? Krytyka bardzo chłodno przyjęła aktorskie popisy Daniela. Sztuka traci widzów, a nazwisko Radcliffe, zamiast przyciągać publiczność, zniechęca.

Producenci chcąc ratować tonącego Equusa, mogą jednak wpaść z deszczu pod rynnę. Wymiana Harry’ego Pottera na gwiazdkę „High School Musical” to jak zamiana Mandaryny na Dodę – może i trochę ładniej, ale czy warto?