Posts Tagged ‘liceum ogólnokształcące dla dorosłych’

Ubranka dziecięce sweterki

Prawda jest taka, że jeśli ktoś spodziewa się dziecka, to jednak należy mieć świadomość co do tego, że odpowiednio skompletowany zestaw dla dziecka będzie w stanie sprawdzić się właściwie na samym początku, jak i w późniejszym czasie. Należy zastanowić się nad tym, że jednak ubranka dziecięce bywają w bardzo różnej jakości. Śmiało można więc już dziś zastanowić się nad tym, jak do tej pory ktoś nie bardzo chciał wierzyć, że jednak sweterki również można wykorzystać dla małych dzieci, to jednak w momencie w którym zacznie kompletować całą wyprawkę będzie w stanie zmienić swoje podejście właśnie do tego tematu. Nie od dziś wiadomo, że jednak sweterki dla dzieci bywają drogie, jednak w momencie w którym ktoś naprawdę będzie chciał zgromadzić wyprawkę dla dziecka zdecyduje się na ich zakupienie. Koniecznie należy więc zrobić sobie listę niezbędnych artykułów dla dziecka, a następnie dokonać właściwego zakupu. Z pewnością można będzie coś więcej na tym zyskać. Warto jest o tym wiedzieć. Już dziś.

Marke- tingowcy

Mówiąc bez ogródek, oznacza to, że wielki przemysł zaangażował się w złożoną grę z dziećmi, w której – biorąc po uwagę wiek jednej strony – szanse grających nie są równe i która w znacznym stopniu przypomina raczej pranie mózgu.  Argumentują, ze dzieci jako konsumenci są coraz bardziej świadome, dzieci jednak nigdy nie będą miały tej świadomości co dorośli uzbrojeni w wielomilionowy budżet i najnowszą broń psychologiczną. Nancy Shalek, dyrektorka jednej z głównych agencji reklamowych w USA, wyjaśniła to kiedyś swoim kolegom w następujący sposób: „Najlepszym sposobem reklamy jest sprawić, aby ludzie poczuli, że bez danego produktu są przegrani. Dzieci pod tym względem są bardziej wrażliwe. Apelujesz do emocjonalnej wrażliwości, a z dziećmi udaje się to najlepiej, ponieważ emocjonalnie są bardzo kruche”.

Taktyki znęcania się

Niepokojącym przykładem braku współpracy nauczycieli i rodziców jest nieumiejętność zrozumienia argumentów drugiej strony w kwestii coraz częstszych wypadków znęcania się i przemocy wśród dzieci. Rodzice są zdania, że szkoła powinna robić więcej, aby chronić ich pociechy, podczas gdy nauczyciele uważają, że niektóre zachowania, określane przez rodziców jako znęcanie się, są jedynie elementem rywalizacji, powszechnej na placach zabaw, i że zbyt gorliwa interwencja może przynieść więcej szkody niż pożytku. Na stronie internetowej rządu Wielkiej Brytanii znęcanie się zostało zdefiniowane jako „wyśmiewanie się, obrzucanie wyzwiskami, pogróżki i przemoc fizyczna, niszczenie własności, celowe wykluczanie dzieci ze wspólnych zabaw, rozsiewanie plotek, nękanie uciążliwymi SMS-ami i e-mailami”. U chłopców znęcanie się częściej zawiera element przemocy fizycznej, a u dziewcząt – psychicznej, która potrafi ranić równie dotkliwie. Jest zrozumiałe, że rodzice, których dziecko skarży się, że w szkole padło ofiarą prześladowań, czują się zaniepokojeni i oczekują od szkoły jakichś działań.

Szczęśliwe dziecko

Wszystko to jest niezmiernie przygnębiające, gdyż obie te listy życzeń, gdyby połączyć je ze sobą, utworzyłyby idealny na dzieciństwo, osiągające sukcesy w szkole. Szczera wymiana poglądów między obiema grupami przyniosłaby szkole i uczniom znacznie więcej pożytku niż rozliczne rządowe inicjatywy. Niestety, jak zauważyła Hilary Wilce, dziennikarka redagująca rubrykę poświęconą edukacji w ogólnokrajowej brytyjskiej gazecie, istnieje jeden główny powód, dla którego komunikowanie między nauczycielami a rodzicami przychodzi z takim trudem: „Nauczyciele i rodzice stoją w dwóch przeciwległych narożnikach ringu i mają zupełnie przeciwstawne cele: rodzice domagają się specjalnego traktowania dla swoich dzieci, nauczyciele starają się, aby w klasie wszystko toczyło się gładko. Rodziców frustruje, że szkoła nie traktuje ich serio; szkoła przyjmuje wrogą postawę, kiedy żądania rodziców wydają się nierozsądne”. Tak więc aż nazbyt często szkoła unika rodziców, a rodzice unikają szkoły.

error: Content is protected !!