E-nauczanie, czyli wielka rewolucja

Jedną z bardziej okrzyczanych metod przyciągnięcia uwagi dzieci i jednocześnie rozwinięcia ich umiejętności jest wykorzystanie najnowszych zdobyczy technicznych. Nie ulega wątpliwości, że w epoce multimediów byłoby głupotą ignorować potęgę nauczania elektronicznego – za pomocą kamer uczniowie mogą się przenieść w czasie i w przestrzeni, Internet pozwala szybko wyszukać potrzebne fakty, grafika komputerowa urozmaica nudne ćwiczenia. Ale jak zwykle w edukacji, ważne jest, aby nie dać się zbytnio ponieść. Elektroniczne nauczanie może wzbogacić naukę z nauczycielem, ale w żaden sposób nie może jej zastąpić. Zarówno w szkole, jak i poza nią dzieciom potrzebny jest kontakt z człowiekiem i prawdziwe doświadczenia, a nie przeżycia z drugiej ręki, oglądane na ekranie. Zwracają na to uwagę wizjonerzy e-nauczania, tacy jak Seymour Papert, który zawsze zaleca! użycie elektroniki wyłącznie do poszerzania osobiście przeżywanych doświadczeń.

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
error: Content is protected !!