Szczęśliwe dziecko

Wszystko to jest niezmiernie przygnębiające, gdyż obie te listy życzeń, gdyby połączyć je ze sobą, utworzyłyby idealny na dzieciństwo, osiągające sukcesy w szkole. Szczera wymiana poglądów między obiema grupami przyniosłaby szkole i uczniom znacznie więcej pożytku niż rozliczne rządowe inicjatywy. Niestety, jak zauważyła Hilary Wilce, dziennikarka redagująca rubrykę poświęconą edukacji w ogólnokrajowej brytyjskiej gazecie, istnieje jeden główny powód, dla którego komunikowanie między nauczycielami a rodzicami przychodzi z takim trudem: „Nauczyciele i rodzice stoją w dwóch przeciwległych narożnikach ringu i mają zupełnie przeciwstawne cele: rodzice domagają się specjalnego traktowania dla swoich dzieci, nauczyciele starają się, aby w klasie wszystko toczyło się gładko. Rodziców frustruje, że szkoła nie traktuje ich serio; szkoła przyjmuje wrogą postawę, kiedy żądania rodziców wydają się nierozsądne”. Tak więc aż nazbyt często szkoła unika rodziców, a rodzice unikają szkoły.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
error: Content is protected !!