Wciąż rosnąca biurokracja

Z roku na rok powiększa się liczba systemów regulacji, planów, sprawozdań, statystyk i testów, tak że góra papierów nieustannie rośnie. Im więcej czasu nauczyciele muszą poświęcać na ich wypełnianie, tym mniej im go pozostaje na nauczanie i tym trudniej przychodzi im branie pod uwagę indywidualnych predyspozycji uczniów. Inny problem to pęd polityków do osiągania jak najszybszych rezultatów w celu uczynienia wrażenia na wyborcach i poprawienia statystyk. Doprowadziło to szkoły do skoncentrowania się niemal wyłącznie na osiąganiu coraz lepszych wyników. Na przykład szkoły podstawowe w Stanach Zjednoczonych zostały zdominowane przez politykę No Child Left Behind [Nie zostawiaj żadnego dziecka z tylu – przyp. tłum.], podczas gdy w Wielkiej Brytanii wpakowano miliony funtów w narodową strategię nauczania pisania, czytania i liczenia. Rodzice chętnie akceptują położenie nacisku na te trzy główne umiejętności, rozumiejąc, jak ważne są one dla dalszego rozwoju dzieci. Istnieje jednak poważne niebezpieczeństwo, że zbyt wąskie ograniczenie celu zamiast poprawić szanse dziecka, może je jeszcze pogorszyć.

Witam! Mam na imię Kamila i chciałabym bardzo powitać Was na moim blogu! Z zawodu jestem nauczycielką więc mam wiele wspólnego z wiedzą. Chciałabym się tym wszystkim z Wami podzielić. Zapraszam w takim razie do czytania!
error: Content is protected !!